Historia ludzi, którzy zakochali się w Polsce
Dlaczego wszyscy marzą o Islandii, Norwegii czy Szkocji, a o Polsce mówią: "może kiedyś"?
W 2019 roku troje przyjaciół postanowiło to sprawdzić. Zamiast lecieć na Lofoty, pojechali w Bieszczady. Zamiast Islandii - wybrali Mazury. I odkryli coś, czego się nie spodziewali.
Polska okazała się równie piękna. Tyle że nikt jej tak nie pokazywał.
Nie jesteśmy wielką korporacją turystyczną. Nie mamy biur w każdym mieście. Nie produkujemy masowych wycieczek.
Jesteśmy małym zespołem przewodników, którzy znają Polskę jak własną kieszeń i chcą pokazać ją innym - w sposób autentyczny, bez sztuczności i teatru.
Każda nasza wyprawa to efekt miesięcy przygotowań. Szukamy miejsc, które nie są na pierwszej stronie Google. Rozmawiamy z lokalnymi przewodnikami, leśniczymi, rybakami. Testujemy trasy, sprawdzamy noclegi, planujemy każdy dzień tak, żeby był wyjątkowy.
Założyciel, przewodnik górski
15 lat w Tatrach, Bieszczadach i Sudetach. Zna każdą ścieżkę i każdą historię.
Koordynatorka wypraw
Organizuje każdy szczegół. Bez niej żadna wyprawa by nie ruszyła.
Przewodnik Mazurski
Urodził się nad jeziorem i zna Mazury jak nikt inny. Mistrz kajaków i ognisk.
Nie udajemy. Nie tworzymy sztucznych doświadczeń. Pokazujemy Polskę taką, jaka jest.
Maksymalnie 10 osób w wyprawie. Bo przygoda to nie masówka.
Współpracujemy z lokalnymi przewodnikami, nocujemy u mieszkańców, wspieramy lokalne gospodarstwa.
Wynosimy wszystko, co wnosimy. Pozostawiamy miejsca w lepszym stanie, niż je zastaliśmy.
Organizujemy wyprawy od 5 lat. Przewieźliśmy ponad 800 osób. Żadna wyprawa nie została odwołana, każda dostała średnią ocenę powyżej 4.8/5.
Ale liczby to jedno. Ważniejsze są historie - ludzie, którzy po raz pierwszy zobaczyli wschód słońca nad Bałtykiem z pustej plaży, którzy nocowali w chatach na uboczu, którzy zrozumieli, że Polska to nie tylko Kraków i Warszawa.
Zobacz nasze wyprawy